1
JUAN PEDRO GUTIERREZ
BRUDNA TRYLOGIA O HAWANIE
NOWE RZECZY W MOIM ŻYCIU
Dziś rano od razu zobaczyłem w skrzynce różową kartkę pocztową od Marka Pawsona z Londynu.
Wielkimi
literami napisał: 5 June 1993 some bastard stole the front wheel of my bicycle....
More
1
JUAN PEDRO GUTIERREZ
BRUDNA TRYLOGIA O HAWANIE
NOWE RZECZY W MOIM ŻYCIU
Dziś rano od razu zobaczyłem w skrzynce różową kartkę pocztową od Marka Pawsona z Londynu.
Wielkimi
literami napisał: 5 June 1993 some bastard stole the front wheel of my bicycle.
Choć minął już rok, wciąż go
wkurzał ten incydent.
Przypomniałem sobie maleńki klub koło domu Marka.
Każdego wieczoru Rodolfo rozbierał
się w nim i odstawiał bardzo erotyczny taniec.
Ja zapewniałem dziwaczny tropikalno-aleatoryczny podkład:
bębenki bongo, grzechotki, gardłowe okrzyki i co mi tylko przyszło do głowy.
Świetnie się bawiliśmy, było piwo
gratis i dwadzieścia pięć funtów za wieczór.
Szkoda, że tak krótko to trwało.
Rodolfo był rozchwytywany,
wszyscy szaleli za Murzynem.
Pojechał do Liverpoolu uczyć nowoczesnego tańca, a ja zostałem w Londynie bez
grosza.
Mieszkałem u Marka, aż mi się w końcu znudziło i wyjechałem.
Teraz się wprawiam, by niczego nie brać na serio.
Człowiek może popełniać mnóstwo małych błędów.
To
Less